Już jest II wydanie „Upili się młodym winem”

II wydanie „Upili się młodym winem”

– zapraszamy na ucztę:-)

http://www.przystanekjezus.pl/ksiegarnia/pl/p/Upili-sie-mlodym-winem/4517

Upili się młodym winem 2 wydanie

Dobra wiadomość dla fanów książki „Upili się młodym winem”: już jest II wydanie! Nowa edycja to większy format (A4), więcej stron (540), więcej informacji o początkach Odnowy w Duchu Świętym w Polsce. W II wydaniu Czytelnik znajdzie m.in:

– zupełnie nieznaną opowieść o Francuzce Josette Lavanant, której objawił się Bóg w wizji dwóch kielichów i która po swoim nawróceniu przyjechała do Polski w 1975 r. razem z o. Albertem de Monleon aby modlić się nad Polakami o chrzest w Duchu Świętym. To właśnie m.in. Josette modliła się nad o. Joachimem Badenim.

– świadectwo abp. Alberta de Monleon: w 1974 r. podczas audiencji u krakowskiego kardynała miał światło poznania, że Karol Wojtyła będzie papieżem.

– niepublikowany dotąd w całości Raport Gary’ego Seromika, charyzmatyka, który przyjechał w 1976 r. do Polski na zaproszenie ks. F. Blachnickiego i opisuje dokładnie Ruch Światło-Życie i Odnowę w Duchu Świętym.

– niepublikowany dotąd tekst proroctwa jezuickiego kleryka Józefa Kozłowskiego z 1977 r.

– historię Joe Łosiaka, Amerykanina polskiego pochodzenia, dzięki któremu  w 1975 r. ks. F. Blachnicki nawiązał kontakt z ruchem Agape.

– tekst proroctwa z 1977 r., które dało początek charyzmatycznej wspólnocie życia w Lipiu.

– opowieść o trzech paniach, które w 1978 r. zorganizowały sobie w prywatnym mieszkaniu w Gdańsku Seminarium Życia w Duchu Świętym i które na zakończenie tego Seminarium otrzymały Słowo z Pisma świętego o 3 miarach mąki, które nadają się na zaczyn. Od tamtych wydarzeń rozpoczęła się Odnowa w Duchu Świętym na Pomorzu Gdańskim.

– opowieść o tym jak powstawały warszawskie wspólnoty „Maranatha” i „Maria” oraz łódzka „Kanaan” i w jakich okolicznościach wybrano ich nazwy.

– nieznane fakty z osobistych spotkań księży F. Blachnickiego i B. Dembowskiego z Prymasem Wyszyńskim w 1977 r.

Do tego szczegółowe kalendarium charyzmatycznych wydarzeń w Polsce z lat 1973-1979.

II wydanie „Upili się młodym winem” to także 350 zdjęć dotąd w większości niepublikowanych lub mało znanych:  Polskiej Agencji Prasowej, IPN, Ośrodka Karta i osób prywatnych np. z Soboru Watykańskiego II, Prymasa S. Wyszyńskiego, kard. Karola Wojtyły, ks. Bronisława Dembowskiego ze Stanów Zjednoczonych, o. Józefa Kozłowskiego z czasów Seminarium Duchownego. Do tego zdjęcie prymicyjne ks. Franciszka Blachnickiego, oraz zdjęcia z pierwszych lat istnienia charyzmatycznej wspólnoty życia w Lipiu i studenta Andrzeja Sionka z wyjazdu do Francji w 1972 r.

Atmosferę tamtych lat dodatkowo przybliżają zdjęcia z PRLowskiej rzeczywistości: Lenin w Poroninie, Gierek na partyjnym czynie układający w garniturze płyty chodnikowe, wizyta zespołu ABBA, pierwszomajowy pochód, kartki na cukier, produkcja małego fiata, kolejki przed sklepami, zamieszki w Radomiu i pogrzeb Stanisława Pyjasa.

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Świdermajer.

Praca pod patronatem kard. Kazimierza Nycza, metropolity warszawskiego.

Zapraszamy do lektury!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wspólnota Maranatha z Warszawy istnieje już 40 lat!

Młode wino na Piwnej

W połowie lat siedemdziesiątych XX wieku w Warszawie na Piwnej zaczęli gromadzić się miłośnicy młodego wina[1]. Stało się to jakoś spontanicznie; bez planu, jedna pani po prostu zaproponowała, a księdzu nie wypadało odmówić. Na pierwsze spotkanie przyszło dwadzieścia osób. Nie szeleściła modlitwa językami, nikt nie prorokował, a jednak wszystko pachniało nowością i fascynowało. Ten podziemny strumień niezaspokojonych pragnień najwyraźniej od dawna płynął wartkim nurtem a teraz wreszcie zyskał szansę wybicia. Ludzie pragnęli spotkań i wspólnej swobodnej modlitwy.  Chcieli podnosić ręce i cieszyć się wiarą. I dostali taką możliwość. Zewnętrzne okoliczności sprzyjały: system komunistyczny duchowo wypalał ziemię już od kilkudziesięciu lat; jego „luksusowa” wersja a la Gierek właśnie ulegała rozpadowi. Latem 1976 r. rząd ogłosił podwyżki, pojawiły się kartki na cukier, a robotnicy z Ursusa i Radomia wyszli na ulice. Ludzie, nie znajdując satysfakcji w zgnębionej permanentnym kryzysem ekonomicznym i politycznym doczesności, coraz częściej zadawali podstawowe pytania dotyczące sensu życia. Z duchowego punktu widzenia, paradoksalnie, był to czas błogosławieństwa. Kielich szybko się napełniał. Po kilku miesiącach w kościele św. Marcina w Warszawie gromadziło się niemal dwieście osób i organizatorzy musieli przenieść spotkania z bocznej kaplicy do nawy głównej.

św.Marcin

Tak wyglądają początki najstarszej 40 – letniej wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym w Polsce. Najstarszej, bo wciąż istniejącej. Wspomnienie tej rocznicy, to nie kombatanckie ckliwości, tylko święto życia. Cieszymy się, że w Polsce od tak wielu lat działa grupa charyzmatyczna. Wspólnoty, które powstały wcześniej niż grupa na Piwnej rozpadły się już dawno a i wiele z tych młodszych, też już nie istnieje. Księdzem, któremu nie wypadało odmówić jest Bronisław Dembowski, natomiast pani, która zaproponowała, aby zacząć się spotykać to Jadwiga Broniewska. Kobieta – anioł, którą Bóg się posłużył do zainicjowania swojego dzieła, i która zadała błogosławione pytanie o spotkania, pojawiła się na początku października 1976 r. przy ulicy Kopernika w siedzibie Klubu Inteligencji Katolickiej.  Tak to wydarzenie wspominał ks. Dembowski:

W Klubie Inteligencji Katolickiej poproszono mnie o wykład na temat moich wrażeń z Ameryki. Zapowiedziałem, że będę mówił przede wszystkim o doświadczeniach religijnych i tak się stało. Na koniec prelekcji jedna pani zapytała, czy ja coś takiego robię tutaj w Polsce? Odpowiedziałem, że nie robię, bo mnie nikt o to nie poprosił. – A gdyby ktoś księdza poprosił, to by ksiądz robił? – pani drążyła temat. No to ja mówię: mam czas zarezerwowany we wtorki od 8 do 10 wieczorem. – A czy w najbliższy wtorek można przyjść do kościoła św. Marcina i modlić się, żeby ksiądz to zaczął robić? Ja mówię, że to nie jest grzeszna intencja, kościół jest otwarty, więc można. – A ksiądz będzie? Myślę: Coraz gorzej… Głośno mówię: no będę… Nawet sobie wtedy pomyślałem, że spokojnie brewiarz odmówię. I to było moje złudzenie. Przyszło 20 osób. Z wyjątkiem tej pani, która stawiała te pytania. Wśród tych dwudziestu osób były chyba tylko cztery, które słyszały moją konferencję w KIKu. Reszta dowiedziała się na mieście. Tak to się zaczęło.

bp Dembowski2

Ks. B. Dembowski w KIKu przede wszystkim z entuzjazmem opowiadał  o swoim spotkaniu z Odnową w Duchu Świętym. Mówił o charyzmatycznej grupie przy kościele św. Tomasza w Chicago, na spotkania, której uczęszczał podczas rocznego pobytu w Stanach Zjednoczonych. Dużo miejsca poświęcił dorocznemu zjazdowi charyzmatyków w Notre Dame. Opowiadał o ludziach, którzy modlą się w językach, prorokują i tańczą w trakcie modlitwy. Ze łzami w oczach opowiadał o pokornym biskupie, który przed rozpoczęciem liturgii w Notre Dame ukląkł i poprosił zgromadzonych wokół kapłanów, aby pomodlili się nad nim wstawienniczo. W 1976 r. mijało już dwadzieścia lat, od kiedy ks. Dembowski zaczął sprawować funkcję rektora kościoła św. Marcina. Miał czas na zgłębianie filozofii, wykładał w Seminarium Duchownym i na Akademii Teologii Katolickiej, a do tego duchowo opiekował się Klubem Inteligencji Katolickiej i mieszkającymi przy kościele św. Marcina siostrami Franciszkankami Służebnicami Krzyża. W prywatnych rozmowach przyznawał, że cieszy się, że w jego posłudze więcej jest pracy naukowej niż duszpasterskich obowiązków. W 1976 r. Bóg postanowił jednak te proporcje odwrócić – z profesora naukowca uczynił gorliwego duszpasterza, który z czasem stał się proboszczem wielkiej ogólnopolskiej charyzmatycznej parafii.

Do pierwszego spotkania doszło we wtorek 19 października 1976 r. o godz. 20 w kaplicy św. Franciszka (nawa boczna kościoła św. Marcina). Z notatek ks. B. Dembowskiego wiemy, że zapalona została świeca a w trakcie modlitwy odczytano fragment z Ewangelii wg. św. Jana. Śpiew animowały siostry ze Zgromadzenia Sacre Coeur z Grabowa. Na pewno zaśpiewali O Stworzycielu Duchu przyjdź. Ten podniosły hymn śpiewany był także na wszystkich kolejnych spotkaniach. Pozostałych pieśni musieli się dopiero nauczyć – repertuar nie był zbyt bogaty; na początku korzystali głównie ze śpiewników oazowych. Strukturę wspólnoty budowali metodą prób i błędów. Na początku 1977r. ks. B. Dembowski powołał pierwszy zespół animatorów. W jego skład weszły: Ewelina Dworak, Aldona Kimontt, Katarzyna Kujawska, Ewa Kutrzebska, Teresa Micewicz, Janina Słomińska, Janina Szweycer i s. Maria Szweycer. W ciągu roku doszły jeszcze: Danuta Idaszak i Zofia Jasińska.  W kolejnych latach zespół zasiliły: Teresa Kieniewicz, Halina Zielińska, Zofia Baranowicz i Teresa Jastrzębska.

Wspólnotę animatorską tworzyły przede wszystkim kobiety; niezwykłe, ambitne, obdarzone silną osobowością. Na tym polegał i polega charakterystyczny rys świętomarcińskiej grupy i jej urok. Przyjrzyjmy się kilku przykładom: s. Maria Szweycer trafiła na Piwną już jako przełożona domu sióstr Sacre Coeur w Grabowie, gdzie spotkania charyzmatyczne prowadziła zanim jeszcze na dar Nowej Pięćdziesiątnicy otworzył się rektor kościoła św. Marcina. Współtworzyła tę wspólnotę przez ważne pierwsze dwa lata jej istnienia, nieustannie otwarta na Boże inspiracje, znająca języki obce, wkrótce wyjechała na misje do Zairu. Teresa Micewicz, pracownik akademicki Uniwersytetu Warszawskiego, chrzest w Duchu Świętym przeżyła w USA już w 1971 r. podczas zbierania materiałów do swojej pracy habilitacyjnej, tłumaczka władająca językami obcymi, stała się jednym z intelektualnych filarów wspólnoty. Janina Szweycer, rodzona siostra Marii, współzakładała KIK w Poznaniu w 1956 r., chrzest w Duchu Świętym przeżyła razem z siostrą w 1975 r. a więc też jeszcze przez powstaniem grupy na Piwnej, gorliwa misjonarka charyzmatyczna, towarzyszyła zakładaniu wielu grup modlitewnych w Polsce. Ewa Kutrzebska, lekarka, od lat 60-tych związana z warszawskim KIKiem, jedna z głównych animatorek wspólnoty. Ma duchowy dar współtworzenia modlitwy wybierając odpowiednie pieśni odnoszące się do treści spotkania, bez instrumentu i bez wertowania śpiewnika. Przez ponad 30 lat prowadziła Seminaria i grupy poseminaryjne. Do dziś przyjaźni się i wspiera wymagającego coraz większej pomocy w życiu codziennym ks. bpa Bronisława Dembowskiego.

Kościół_św._Marcina

Odnowa w Duchu Świętym upodmiotowiła świeckich, którzy zaczęli podejmować w Kościele funkcje duszpasterskie – głoszą katechezy, prowadzą modlitwy, bywają nawet duchowymi kierownikami. Ks. Bronisław Dembowski chętnie tą duszpasterską odpowiedzialnością dzielił się ze świętmarcińskimi animatorkami formalnie ją sankcjonując. Panie przeszły egzamin z wiedzy na temat dokumentów Kościoła i każda z rąk bpa W. Miziołka dostała misję kanoniczną. Papiery uwierzytelniające szczególnie ważne okazały się dla Janiny Szweycer, która bardzo aktywnie roznosiła po Polsce ogień Ducha Świętego głosząc katechezy i prowadząc modlitwy wszędzie tam gdzie ją zapraszano, między innymi w Świebodzinie, Gorzowie, Zielonej Górze, Szczecinie, Jutrosinie, Żarach, Słupsku, Pniewach, Poznaniu, Krakowie, Gostyniu. Trudno by wymienić wszystkie miasta, a trzeba by dodać jeszcze i samą Warszawę, bo w stolicy wiele wspólnot charyzmatycznych także korzystało z duchowych inspiracji animatorek ks. Dembowskiego.

O misyjnej sile grupy decydowały nie tylko przymioty duchowe ale też intelektualne. Centrum na Piwnej stało się ważnym intelektualnym zapleczem całej Odnowy w Duchu Świętym w Polsce. Teresa Micewicz, Janina Szweycer, Felicja Żeromska podejmowały trud tłumaczenia literatury charyzmatycznej na język polski.  Kilka przykładów: L. J. Suenens „Odnowa i moce ciemności”, Ch. de Foucauld „Modlitwa”,  F. A. Sulivan „Charyzmaty i Odnowa Charyzmatyczna”, J. van d’Ende „Rozważania o modlitwie”, B. Shleman „Modlitwa o uzdrowienie”, M. Scalan „Uzdrowienie wewnętrzne”, E. D. O’Connor „Ruch charyzmatyczny w Kościele Katolickim”, B. Hume „ W poszukiwaniu Boga”, J. Lafrance „Proś ojca swego”, R. Martin „Głód Boga”, G. Montagne „Na skrzydłach wiatru”, G. Ganne „Urodzajna pustynia”. Osoby, które zetknęły się z Odnową w Duchu Świętym na pewno przynajmniej niektóre z tych pozycji dobrze znają. Wydawano je wówczas pod różnymi szyldami, ale wszystkie tak naprawdę mogłyby nosić pieczęć świętego Marcina.

Łączniczki z Piwnej krzewiły też nauczanie i rozniecały modlitewną gorliwość przywożąc je z  międzynarodowych kongresów charyzmatycznych. W 1977 r. na belgijski Kongres Charyzmatyczny wyjechały Teresa Micewicz, obydwie siostry Szweycer oraz Janina Słomińska; rok później na taki sam kongres pojechały Katarzyna Kujawska i Janina Szweycer. W tym samym roku 1978 do Dublina na Międzynarodowy Kongres Charyzmatyczny pojechały Teresa Micewicz i Janina Słomińska. W 1983 r. na Ekumeniczny Kongres Charyzmatyczny w Strasburgu wyjechała Teresa Micewicz. Na rzymskie kongresy wyjeżdżał ks. Bronisław. Kolejnych nie będziemy wymieniać. Obecnie, kiedy mamy wolne media i otwarte granice, udział w jakimkolwiek międzynarodowym kongresie nie jest zbyt dużym wyczynem. Jednak kilkadziesiąt lat temu sporym osiągnięciem było zdobycie nie tylko paszportu i wiz ale też i dewiz – czyli trudno osiągalnej wówczas gotówki w obcej walucie potrzebnej do przeżycia w drogim kapitalistycznym świecie. Niełatwo się też podróżowało a i zapisać się na zagraniczną konferencję bez komórki i internetu nie było łatwo. Polscy charyzmatycy czekali więc z utęsknieniem na relacje pojedynczych gołąbków od św. Marcina, którym udało się pomimo wszystko przedrzeć przez żelazną kurtynę.

Od początku formowali się nie tylko na Piwnej ale i po domach. Każda mała grupa przechodziła (i przechodzi do dziś) formację wg. własnego pomysłu. Studiują nie tylko Pismo Święte, ale też po prostu ciekawe książki – wszystko to co animatorzy uznają za stosowne. Filar od początku stanowią Seminaria Życia w Duchu Świętym. Po 3 miesiącach chodzenia na ogólne wtorkowe spotkania proponuje się tu uczestnikowi udział w 8 tygodniowym Seminarium.  System domowy uzupełniały tzw. pięciominutówki czyli katechezy głoszone wszystkim w kościele w trakcie otwartych spotkań modlitewnych. Czterdzieści lat temu pierwsze pięciominutówki przygotowywały Teresa Micewicz, Aldona Kimontt, Janina Szweycer, Ewa Kutrzebska. Dwa razy w roku ks. Dembowski organizował wyjazd na rekolekcje weekendowe. Głównie jeździli do Magdalenki, ale na liście pojawiały się też Zakroczym, Kanie, Choszczówka, Laski i Wesoła. Do tego dochodziły comiesięczne spotkania animatorów podczas których odprawiana była Msza Święta. Ważny w tym wszystkim był element towarzyski. Celebrowano kolacje. W kryzysie, kiedy w PRL-u brakowało na półkach podstawowych produktów żywnościowych, umawiali się co kto przyniesie – ktoś zdobywał żółty ser, ktoś inny kilka kawałków kartkowej wędliny; ks. Dembowski zazwyczaj przynosił chleb i masło, bo miał sklep spożywczy na wprost kościoła. Jedno z takich spotkań animatorka Ewa Kutrzebska pamięta do dzisiaj. Był 16 października 1978 r., godzina 18.42. W mieszkaniu rektora zadzwonił ktoś z Holandii z wiadomością, że Karol Wojtyła został Papieżem. Z niecierpliwością czekali na potwierdzenie tego przez Polskie Radio o godz. 19. Tak! Zaraz potem rozdzwoniły się świętomarcińskie dzwony. Razem z siostrami zaśpiewali Te Deum.

W trakcie tych wielu lat wspólnej modlitwy i pracy , starali się wszystko dokumentować. Nagrywali świadectwa, potem nagrania przepisywali, gromadzili maszynopisy. Stworzyli bogatą w kalendarium i zdjęcia kronikę. Do tego systematycznie wydawali zeszyty z okazji kolejnych okrągłych rocznic powstania grupy. Dlatego dziś Maranatha to jedna z najlepiej udokumentowanych grup w Polsce.

Ks. B. Dembowski szybko stał się duchowym przewodnikiem nie tylko przyjaciół z Piwnej. Już w Izabelinie w lutym 1977 r, a więc niespełna pół roku po powstaniu grupy, został poproszony przez charyzmatyków z innych części Polski aby pośredniczył w kontaktach między Odnową a Episkopatem Polski, co było możliwe dzięki jego osobistym kontaktom z Prymasem Wyszyńskim. 2 maja 1984 r.  został mianowany Krajowym Duszpasterzem Odnowy w Duchu Świętym, a kiedy otrzymał sakrę biskupią, delegatem Episkopatu ds. Odnowy.

Na wyjątkowość grupy ks. Dembowskiego niewątpliwie wpłynęło miejsce w którym powstała  – kościół św. Marcina. Jest to kościół nie parafialny tylko rektorski, którym opiekują się siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża. Kościół ten okazał się doskonałym miejscem do wzrastania charyzmatycznej społeczności – dawał jej stabilizację. Jakże ważną! Wspólnoty istniejące  przy kościołach parafialnych, względnie działające w ramach duszpasterstw akademickich narażone były (i wciąż są) na częstsze zmiany personalne. Zmiany nie tylko księży-liderów ale też zmiany proboszczów – patronów dających akceptację – błogosławieństwo dla działania grupy. Odnowa w Duchu Świętym nie jest w stanie prawidłowo się rozwijać bez takiego błogosławieństwa. Zwłaszcza w początkach jej istnienia było to bardzo wyraźnie widoczne. Przyjrzyjmy się grupom, które powstały w tym samym okresie co Maranatha (lata 1975-77). Grupa w Lublinie rozpadła się, kiedy jej lider – założyciel ks. Z. Czerwiński postanowił wejść na drogę neokatechumenalną. Grupa „Gabriel” istniała do lat 90-tych ale nie rozwijała się dynamicznie. Jej założyciel ks. M. Piątkowski podejmował ogólnopolskie aktywności i nie był w stanie zajmować się tylko tą jedną małą społecznością; nie był już przypisany do parafii pw. św. Jana Kantego, w której grupa funkcjonowała. Wspólnoty, którym przewodzili księża liderzy rozwijały się więc zazwyczaj dynamicznie do momentu kiedy dochodziło do przeniesienia duszpasterza. Wspólnoty zaś, którym przewodzili świeccy liderzy mogły liczyć na większą stabilność, jednak nierzadko w tych środowiskach z kolei dochodziło do napięć między tymi świeckimi liderami a duszpasterzami, którzy formalnie odpowiadali za rozwój wspólnoty. Takie napięcia, nawet jeżeli są bagatelizowane, zawsze wpływają na rozwój grupy.

Grupa na Piwnej nie przeżywała takich napięć i nie doświadczała lęków egzystencjalnych o swoją tożsamości i byt. Nie istniało zagrożenie, że przyjdzie nowy proboszcz czy rektor i grupę zlikwiduje. Tam gdzie jest miłość, wolność i bezpieczeństwo, tam rośnie chęć do rozwijania skrzydeł, odwaga wysokiego szybowania ale i dojrzalszej odpowiedzialności. Na tę stabilizację i pogłębienie duchowe życia wspólnoty z pewnością pozytywnie wpływają po dziś dzień Siostry z Lasek przyjaźnie nastawione do Odnowy w Duchu Świętym.

Ten splot okoliczności spowodował, że grupa miłośników młodego wina z Piwnej po 40 latach bardzo dojrzała i smakuje teraz niczym stare wino. Warto zaczerpnąć  z tego dzbana doświadczeń. Wspólnota jak wzorzec metra z Sevres stała się synonimem grupy charyzmatycznej w Polsce. Już w latach 70-tych przyjeżdżali tu ludzie z całej Polski aby napełnić się radością i wolnością w Duchu Świętym. Znaczenie grupy wzrastało bez przerwy – przełomowym prestiżowo momentem okazało się spotkanie kard. L. Suenesa z charyzmatykami w czerwcu 1979 r podczas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski.

Biskup_Bronisław_Dembowski

Ks. Bronisław Dembowski nie miał daru proroctwa expressis verbis, Bóg jednak często przez niego przemawiał, co potwierdzają członkowie wspólnoty. Otrzymywał na przykład światło w trakcie modlitwy wstawienniczej. Czasami w trakcie rozmowy coś powiedział prorockiego albo otworzył Pismo Święte. I było to zawsze Słowo w punkt. Grupę na Piwnej prowadził niemal 16 lat. W kościele św. Marcina posługiwał niemal dwa razy tyle: 36 lat; od 1956 do 1992 r. kiedy został biskupem włocławskim. Po ks. Dembowskim grupą opiekował się krótko ks. Jarosław Piłat a po nim już przez ponad 20 lat ks. Andrzej Gałka. Duchowość grupy do dziś jednak w dużej mierze jest odbiciem osobistych doświadczeń pierwszego lidera i założyciela. Nie ma tu prorokowania; choć bywają czasami obrazy i światła poznania, jest za to zawsze dużo radości, śpiewu w językach i spontaniczności. Nie było też nigdy rozeznawania tematów przed spotkaniem – takiego jakie istniało choćby we wspólnotach prowadzonych przez o. J. Kozłowskiego. Po prostu wymyślają tematy i wspólnie uzgadniają ich listę.  Nie rozeznawali też w 1977 r. nazwy Maranatha – Nina ją zaproponowała a pozostali zgodzili się.

Zmieniają się czasy a Bóg zmienia życie ludzi. Grupa Maranatha trwa i oddziałuje ad extra i ad intra. Każdy tu tak jak dawniej może przyjść wprost z ulicy, tak jak dawniej – we wtorek. Święty Marcin ewangelizuje i wskazuje kierunki rozwoju Odnowie. Od lat płynie stąd niezmienny przekaz: wstańcie i podnieście głowy, nie chodźcie chyłkiem i nie bójcie się krytyki; zobaczcie, to czego doświadczacie, jest w sercu Kościoła.

Autor tekstu: Marek Nowicki

[1] Por. Dzieje Apostolskie 2, 13

Zdjęcia nr 1,3 i 4 Wikipedia

Zdjęcie nr 2 AN

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | Skomentuj

Tamten Dzień.

pp1

„Tamten Dzień”

już w księgarniach!

Kilka lat temu postanowiliśmy wyruszyć w podróż śladami początków Odnowy w Duchu Świętym w Polsce. „Tamten dzień” jest nie tylko relacją z tej wyprawy, ale też zaproszeniem do wzięcia w niej udziału. Zachęcamy Czytelnika, aby odwiedził miejsca, w których znajdzie inspirację do wewnętrznego odrodzenia. Książka jest zbiorem świadectw z początków Odnowy w Duchu Świętym w Polsce znanych z monografii „Upili się młodym winem” ułożonych w formie przewodnika po Polsce. Nadaje się do głośnego czytania np. podczas rekolekcji. Ma też walor ewangelizacyjny – można ją sprezentować osobie poszukującej sensu życia. Może tez stanowić podstawę konspektu do poprowadzenia rekolekcji. Autorzy książki wkrótce poprowadzą takie 12 dniowe rekolekcje. Początek 18 sierpnia 2016 r. w Lublinie.

„Tamten Dzień” Wydawnictwo Homo Dei 2016

http://bonito.pl/k-1085324-tamten-dzien

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

W Zgorzelcu świętują 40 lat Odnowy w Duchu Świętym

Zgorzelec

17 października 2015 r. w Zgorzelcu tamtejsze wspólnoty charyzmatyczne świętowały 40 lecia Odnowy w Duchu Świętym. Grupa Odnowy w Zgorzelcu powstała w pierwszej połowie 1976 r. przy parafii pw. św. Jana Chrzciciela i była owocem przeprowadzonego tam przez Siostry Adoratorki Krwi Chrystusa Seminarium Życia w Duchu Świętym. Było to jedno z pierwszych Seminariów Życia w Duchu Świętym w Polsce. Modlitwę o chrzest w Duchu Świętym na zakończenie tego Seminarium poprowadził ks. Marian Piątkowski z Poznania. Towarzyszyły mu wówczas studentki z wrocławskiej grupy charyzmatycznej.

DSC_1643

W spotkaniu 17 października 2015 r. wzięły udział między innymi siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, które prowadziły to Seminarium w 1976r: Wanda Kościk i Krystyna Kusak (Na zdjęciu. Zdjęcie: Gość Niedzielny).

DSC_1644

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Film. Lublin. Msza o Duchu Świętym.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

ks. kard. Kazimierz Nycz: Murzasichle i Lipie są mi bliskie

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

ks. Adam Schulz SJ: ożywcze poruszenie Ducha Świętego nadal trwa

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

ks. Adam Wodarczyk: powinniśmy modlić się o nowe wylanie Ducha Świętego

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

ks. bp Bronisław Dembowski: moje doświadczenie początków Odnowy w Duchu Świętym

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

ks. Andrzej Grefkowicz: musimy pytać – po co zostało nam to dane?

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj